powoli zaczyna się stabilizować i wyniki są lepsze.

Glenda Rodman stała zaspana w korytarzu domu Quincy'ego. Był niedzielny
lepszego do roboty o piątej rano, ale czy panowie nie rozumieją tego, co jest
Pewnie dzieciaki zmyśliły go sobie pod wpływem wstrząsu. Zdarza się.
oka. Po chwili tylna szyba eksplodowała gradem szkła.
- Broni się nie oddaje - powiedziała nienaturalnym głosem. - Policjant
Pomożesz mi, Becky?
– Facet jest czysty – uznał Luke.
– Może za bardzo komplikujemy sprawę – zastanawiała się na głos Rainie, przesuwając
działo z Dannym O’Grady między końcem przerwy obiadowej, czyli pierwszą dwadzieścia a
prokuratora, a to, co mamy, wystarczy, żeby oskarżyć Danny’ego o zabicie dziewczynek.
- Przeczuwam, że ma pani dla mnie niezbyt miłe wieści.
– Jezus Maria. – Rainie popatrzyła na nich, jakby poszaleli. – Chcesz powiedzieć, że ktoś
Uwielbiała takie noce. Idealne, by zasiąść na werandzie, słuchać sów i wyobrażać sobie szum
– Co... zrobiliście... dla mojej... córki? – wycedził.

ciężarówka. Pokręcił się trochę po okolicy, ale nie

– Co masz na myśli, kochanie?
Jej dłonie drżały. Jej własne ciało wydało jej się obce.
się do niej półgębkiem. Niestety, grymas sprawił, że wyglądał jeszcze smutniej.

- A ty najwyraźniej nadal żywisz wielką miłość do niedopowiedzeń.

prawie na śmierć. Może to był po prostu nie ten
- Jest naprawdę świetny. Bardzo dobrze zna się na rzeczy.
dobrze o tym wiedzieli.

– O żadnych scysjach nie słyszałem – oświadczył. I dodał niechętnie: – Ale jestem

byli jednak świadkowie, podali markę i kolor
145
- Nie, nie było mnie tam. Seana coś tknęło.